W przestrzeni medialnej raz po raz pojawiają się informacje nieprawdziwe. Zamazują one historię lokalną, zniekształcają ją, trywializują. Bez względu na to czy rozsiewane są celowo, czy nie — utrwalają fałszywy obraz, np. że nic nie było lub czegoś nie ma. Celem niniejszego cyklu będzie odczarowywanie Kraszczad z wprowadzających w błąd wypowiedzi. Nawet jeśli nie skłoni nikogo do sprostowania, przeprosin lub posypania głowy popiołem, to pozostaje nadzieja, że przynajmniej zapobiegnie powtarzaniu nieprawdy w przyszłości.
Chociaż w pierwotnym założeniu na celownik miano tu wziąć cytaty „kraszczado – sceptyków”, na ruszt trafia cytat gorliwego neo-orędownika tej nazwy. W ocenie autora poniższa wypowiedź jest bardziej krzywdząca dla idei Kraszczad, niż skumulowane głosy krytyków. Zaczynamy:
„Pamiętamy o osobach, które zainicjowały tę nazwę w 2016 roku - Pan Zbigniew Soczyński, Pan Jan Stomma czy Pan Stanisław Rycyk.”
Prezes Lokalnej Organizacji Turystycznej "KRASZCZADY", Burmistrz Krasnegostawu - Daniel Miciuła dla Radio Bon-Ton dn. 26.01.2026.
Jest to półprawda. Chociaż faktycznie nazwa „Kraszczady” zainicjowana została przez nich, w rzeczywistości miało to miejsce już w drugiej połowie lat 90. XX wieku(!). Do roku 2016 wydarzyło się bardzo dużo. Zacząć należy od tego, że Zbigniew Soczyński zmarł w 2011 r. To on podczas wyprawy wymienionej trójki, jako pierwszy miał wypowiedzieć słowo „Kraszczady!”. W 2016 Kraszczady miały już pewną popularność i wiązał się z nimi kawał historii. Dawno też wrosły w tożsamość wielu osób.
Termin Kraszczady od samego początku sprawnie się upowszechniał, mając zwyczajową „podkładkę” w funkcjonującym dla obszaru gminy Gorzków określeniu „Małe Bieszczady”. W wąskim znaczeniu Kraszczady od pra-początku lokowane były konkretnie: jako malownicze okolice wsi Olesin , Bobrowe, Wielobycz i Wielkopole.

W 2013 r. za sprawą Stanisława Rycyka — przewodnika turystycznego PTTK, nazwa Kraszczady została użyta oficjalnie w produktach LGD Krasnystaw Plus”. Wtedy to znalazła się w folderze „Poznaj Piękno Ziemi Krasnostawskiej”, a także na magnesach. Okazuje się, że Kraszczady trafiły wtedy także na turystyczną mapę, tyle że znalazły się na jej odwrocie – w opisie terenów. W materiałach LGD przedstawione były w ujęciu nieco szerszym, jako ziemie trzech sąsiadujących gmin: Gorzków, Rudnik i Żółkiewka, a jako ich serce wskazywano okolice wsi z ujęcia wąskiego.

W roku 2013 powstało także Stowarzyszenie „Kraszczady”, z siedzibą w Olesinie. Powołane zostało w celu niedopuszczenia do budowy farmy wiatrowej w Gm. Gorzków. Cel zrealizowano. Stowarzyszenie zakończyło działalność. (Po tych działaniach pozostała, funkcjonująca od 2013 roku, strona kraszczady.pl).

Od połowy września 2014 roku kiełkowała kolejna inicjatywa – pierwotnie na rzecz utworzenia Ekomuzeum. Skupiała ona osoby prywatne prowadzące działalność branży turystycznej, rekreacyjnej, artystycznej i pro-ekologicznej z obszaru powiatu Krasnostawskiego. W roku 2016 obrano dla tej inicjatywy nazwę „Kraszczady – Siedem Życzeń”. W ramach działalności inicjatywy, prowadzonej przez Piotra Kiwerskiego (Dwór Kultury w Wierzbicy), własnym sumptem wydana została broszura, przedstawiająca Kraszczady jako krainę idealną do turystyki rowerowej, pieszej, konnej, a także kajakowej (rz. Wieprz). Jako najatrakcyjniejszą widokowo jej część wskazywano okolice z wyżej określonego wąskiego ujęcia Kraszczad.
Oto „księga” powstania… Tu na „16” roku przerywamy wątek. Jak widać, nie był to rok Kraszczad początku, a etap ciągłego rozwoju tej naturalnie wyrosłej nam marki.

Grafika autora tekstu wykonana na potrzeby strony Stowarzyszenia VIRIDIS – krev.bnx.pl
Tekst powyższy można by pewnie rozbudować do rozmiaru co najmniej niewielkiej książki, tym bardziej że autor gdzieś tam się np. w dziejach Stowarzyszenia Kraszczady, czy początkach Ekomuzeum przewijał. Drzwi Wasze nadal otwarte i coś tam w pamięci zostało. Dziękuję.
T.Ch. / Kraszczady Stare


